Pokłócił się z dziewczyną i wszedł na dźwig. Interweniowali policyjni negocjatorzy
08:00 14-02-2016 | Autor: redakcja
Nietypowo rozpoczęły się Walentynki dla pary młodych ludzi z Lublina. W nocy z soboty na niedziele, bawili się na domowej imprezie w jednym z mieszkań przy Drodze Męczenników Majdanka. Nad ranem doszło pomiędzy nimi do kłótni. Znajdujący się pod wpływem alkoholu 30-latek, uderzył w twarz swoją partnerkę, po czym wyszedł na zewnątrz. Tam rozbitą butelką się okaleczył a po chwili uciekł.
Na miejsce wezwani zostali policjanci. Funkcjonariusze widząc przed blokiem krew, obawiając się o życie mężczyzny, rozpoczęli jego poszukiwania. Po pewnym czasie usłyszeli krzyki dobiegające z terenu budowy, w rejonie skrzyżowania Drogi Męczenników Majdanka z ulicą Krańcową. Okazało się, że pobudzony mężczyzna dostał się do wysokiego na ponad 30 metrów dźwigu i wszedł na jego szczyt.
Niszczył jego elementy oraz wykrzykiwał obelżywe słowa zarówno w kierunku swojej kilkunastoletniej partnerki, jak też policjantów. Na pomoc przyjechali ratownicy medyczni oraz straż pożarna, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. Ponieważ 30-latek nie zamierzał zejść na dół, wezwano także policyjnych negocjatorów.
Po kilkudziesięciu minutach zmarznięty mężczyzna zszedł na wysokość około 5 metrów. Tam prowadzono z nim rozmowy. Dopiero po godzinie 6 rano udało się go skutecznie przekonać do zejścia na ziemię. Został przetransportowany do Szpitala Neuropsychiatrycznego, gdzie zajmą się nim lekarze. Mężczyzna poszukiwany był także przez policję do odbycia kary roku pozbawienia wolności.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2016-02-14 09:00:07
Nie lepiej było go zestrzelić?
taniej by było…..
niektórych lepiej było wyskrobać, żeby nie pisali w przyszłości głupot, ale już za późno na taką decyzję…
Bardzo zmartwiem się faktem, że zajmą się nim lekarze – wiadomo, że ci lepsi pojechali na „saksy”, albo do innych „ciepłych” Krajów, ci co pozostali…
…lepiej jakby se już z tego dźwigu spadł
koszt akcji niech sama zapłaci, pobicie,znieważenie funkcjonariusza ma służbie. włamanie, zniszczenie mienia. aż tyle paragrafów złamał żeby powiedzieć Kocham Cie kochanie będziemy w mediach 😉 wystarczyło chyba zwykły kwiat i miłe słowa. Co robi miłość 😉
A niech by tam siedział,komu przeszkadzał?
A niechby se siedział, mnie by nie przeszkadzało nawet jakby spadł. Jednego durnia mniej, i grabarz z księdzem mieliby „sołaski”.
Dokładnie ja osobiście naklanialbym go do skoku na łeb
Ja też, oczywiście całą akcję bym nagrał, umieścił w popularnym serwisie video i zarobił parę złotych z wyświetleń 😉
„kilkunastoletnia partnerka” to ile ona miała 13,15,17,19 lat?
13 cie
Ja przesądny jestem – z 13 bym nie zaczynał 😉
teraz taka moda że minimum 10 lat różnicy
Baba winna
Du..a by zmarzła i sam by zlazł.
A jak by tak komu na główkę spadł jak by już dojrzał ? Szkoda by było bogu ducha winnego człeka ,mogli go zestrzelić na glebe żeby się nie narażać na szlajanie się po dźwigu
Ciekawe gdzie się schowała ochrona budowy?
To raczej żuraw. Dźwig to coś innego.:)