06/06/2026
690 680 960

Pchali busa po ekspresówce, wjechał w nich opel. Jedna osoba zginęła na miejscu

Tragiczny wypadek w Wierzchowiskach w powiecie świdnickim. Na drodze ekspresowej S12/17 zginął młody mężczyzna. Trasa będzie do rana nieprzejezdna.

Do wypadku doszło w czwartek przed godziną 22 na drodze ekspresowej S12/17 Piaski – Lublin. W miejscowości Wierzchowiska zderzyły się dwa samochody: osobowy z dostawczym. Na miejscu interweniowała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja.

Z pierwszych ustaleń funkcjonariuszy świdnickiej drogówki wynika, że dostawczym renaultem, w kierunku Lublina jechało trzech młodych mężczyzn, obywateli Ukrainy. W pewnym momencie pojazd, którym się poruszali, uległ awarii. Mężczyźni wysiedli, dwóch z nich stanęło z tyłu, trzeci otworzył drzwi i w ten sposób usiłowali zepchnąć samochód na skraj jezdni.

Wtedy nadjechał rozpędzony opel omega. Jego kierowca w gęstej mgle nie zauważył w porę przeszkody i wjechał w mężczyznę stojącego przy drzwiach busa. Siłą uderzenia była tak wielka, że w renaulcie wyrwane zostały drzwi, zaś potrącony mężczyzna przeleciał w powietrzu kilkadziesiąt metrów. Opel uderzył zaś w bariery energochłonne.

Poszkodowany mężczyzna zginął na miejscu w wyniku ciężkich obrażeń ciała. Dwóm jego kolegom, jak też kierowcy opla nic się nie stało. W miejscu wypadku trwają policyjne czynności, prowadzone są one pod nadzorem prokuratora.

Droga S12/17 w kierunku Lublina jest całkowicie zablokowana. W Piaskach policja kieruje ruch na objazdy. Utrudnienia mają potrwać kilka godzin.

[map lat="51.17503830237215" lng="22.743244171142578"]
Wyświetl większą mapę

(fot. lublin112)
2016-03-11 00:20:20

70 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Cos strasznego 🙁

  2. Szkoda chłopaka, na kamizelki i trójkąt czasu zabrakło. Może gdyby stał 100m za busem zdążyłby zahamować oplem. Z tego co wiem to nie pchali tylko spychali na pobocze( pas awaryjny)

    • To byli Ukraińcy. Na Ukrainie kamizelki odblaskowe nie są wymagane, więc zapewne ich nie mieli. Tam (na Ukrainie) nawet nie ma czegoś takiego jak przegląd techniczny!

      • Ocena: 0

        Ale po wjeździe do Polski dotyczą ich nasze przepisy…

        • Zgodnie z Konwencją Genewską wyposażenie samochodu powinno być zgodne z wymaganym w kraju rejestracji…

          • Wiedeńską – mój błąd, ale i tak widać, że zarejestrowany w Polsce. Szkoda chłopaka…

        • Ocena: 0

          nie, nie dotyczą w zakresie wypozażenia polazdu o ile Ukraina ratyfikowała tzw. Konwencję Wiedeńską

        • Ocena: 0

          przepisy obowiazuja takie jakie są w kraju rejesatracji pojazdu. w tym przypadku Polska

          • hmmm jadac do Czech musisz miec lancuchy na kola, apteczke, bo inaczej dostaniesz mandat

          • Ocena: 0

            łańcuch nie (może w rejonach górskich), ale komplet żarówek zamiennych już na całym terenie

    • Ocena: 0

      Być może by tak było, ale równe szanse by były na to, że opel by go potrącił kiedy by stawiał trójkąt.

      • Pan derechtor Solejuk w relacji na żywo z ławeczki
        Ocena: 0

        Szanowni szpece od ustawiania trójkąta – jeśli ślepy tępak nie widział busa i trzech ludzi obok to należy przypuszczać, że i trójkąta by nie widział, który co prawda błyszczy, ale jest dużo mniejszy niż bus wielkości kiosku z hot dogami.
        Dobrze, że jadący we mgle co mechaniczne konie mogły wyskoczyć, przeżył – będzie kogo „pociągać”

        • Ocena: 0

          Nie mierz innych swoją miarą i tępaków poszukaj sobie w najbliższym otoczeniu. Nie było Cię tam to i nie wyzywaj innych. Poza tym jeśli kierowca busa wyskoczył na jezdnię bez uprzedniego spojrzenia do tyłu to jakie szanse miał koleś w oplu? Tragedia się stała i szkoda człowieka ale w komentarzach ważmy słowa

          • hej zeb dalej tak dobrze władasz rewolwerem jak 30 lat temu?

          • Ocena: 0

            Kierowca busa nie wyskoczyl z samochodu tylko pchl busa przy otwartych drzwiach…a kierowca opla musial tez niezle zasowac przy takiej pogodzie skoro widac jakie sa uszkodzenia aut. Kierowcy obu pojazdow nie zachowali ostroznisci,a powinni biorac pod uwage ze byla bardzo slaba widocznosc i padal co chwile deszcz…wiec jeden i drugi sa po czesci winni.

        • Ocena: 0

          jakby był trójkąt, to najwyżej potrąciłby trójkąt i zczaiłby się, że coś jest na rzeczy… miałby te 100 metrów na wyhamowanie auta

        • Tępak to jesteś ty. Trójkąt stawia się po to dużo wcześniej, żeby kierowca po zobaczeniu go (nawet sekundę przed uderzeniem) miał właśnie czas i miejsce na wyhamowanie.

  3. trzech obywateli ukrainy a renault ma polskie blachy???

    • Ocena: 0

      A co w tym dziwnego ? Połowa Ukraińców z okolic granicy ma zarejestrowane samochody na tzw. słupy w Polsce

      • Ocena: 0

        co im to daje?

        • Ocena: 0

          Może mniejsze prawdopodobieństwo kontroli drogowej?

        • Ocena: 0

          Właśnie tego nie wiem, ale zapewne mniej ich się czepia nasza Policja na dzień dobry (mniej wyróżniają się z tłumu).

        • Podobno koszta sa nizsze, nizby ukraincy mieli oplacac clo za sprowadzone auto. Gdzies w gazecie, bodaj w angorze, byl przedrukowany artykul, o rekordziscie spod hrubieszowa, ktory ma na wspolwlasnosci okolo chyba stu aut. Albo wiecej, nie pamietam. A kazdego auta drugi wspolwlasciciel jest oczywiscie inny, z paszportem ukrainskim.

        • daje im to ze u nich auta są 3 razy droższe niż u nas

        • Ocena: 0

          nie na słupa tylko po prostu kupują auto w Polsce i go nie przerejestrowują, w ten sposób nie ponoszą kosztów rejestracji w swoim kraju i mniej się u nas rzucają w oczy , szkoda chłopaka

    • Ocena: 0

      wow a w UK tysiące samochodów ma angielskie blachy,a kierują nimi Polacy 😀

      • Ocena: 0

        bo tam nie wolno jeździć na polskich blachach dłużej niż 3msc. chyba że tam studiujesz

  4. Normalny człowiek w takiej sytuacji wiedząc ze jest potworna mgła i ktoś może w nich wjechać zjeżdża na rozruszniku. Tak jak uczą tego podczas szkoleń nauki jazdy w przypadku np. braku paliwa i wjechaniu za rogatki. Ciekawe czy faktycznie awaria – bo skoro nie zjechali na bok tylko stanęli centralnie na pasie ruchu to bym się nie założył czy im przypadkiem paliwa właśnie nie zabrakło… tak czy siak zabrakło mu na pewno kilkanaście sekund, żeby przeżyć.

    • Ocena: 0

      Człowieku, z Ukrainy jechali i paliwa by im zabrakło ? Bez jaj, tam paliwo jest 2.50zł…

      • jesli jechał w kierunku Piask to może własnie zabrakło na dojechanie na tym paliwie do granicy. Skoda chłopaka:(:(

      • dla Ciebie to tylko 2,50… to tak jakby Tobie jakiś Austriak powiedział, że to tylko kilka euro za litr, ale rozumiem, że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia…

        • Ocena: 0

          Widzisz, ale oni tu jechali raczej w celach zarobkowych a nie wydawać pieniądze. Więc dziwne by było jakby przed granicą nie zatankowali pod korek…

      • Kurde a skąd wiesz skąd oni jechali? Nie koniecznie jechali z Ukrainy, może tu po wioskach załatwiali interesy aż ROPA się skończyła. Przecież paliwem też się handluje może spuścili tyle ze mieli mało.

  5. nigdy nie zrozumiem, jak można zapitalać tyle, żeby nie być się w stanie zatrzymać gdy na drodze stoi przeszkoda, przecież to jazda w ciemno! na egzaminie wymagają znajomości długości drogi hamowania, zresztą nawet jak ktośnie pamięta, to przynajmniej zakres, żeby wiedzieć, że to jest jak się jedzie stówką na mokrym 200m. wiedzieć że czas reakcji kierowcyto mniej więcej sekunda, że jadąc stówką przejeżdża wtedy 30m. Nie mówię, że każdy ma znać konkretne wartości, ale ludzie, zdawajcie sobie sprawę. jak jesteś między słupkami na drodze, a widoczność jest taka, że nie widzisz wtedytrzech kolejnych – zwolnij, jak jedziesz 140 i nie widzisz trzech – zwolnij, jakjedziesz 40 i nie widzisz jednego – zwolnij. Nie jeździj na ślepo, bo zrobisz krzywdę sobie lub innym. Amen.

    • Świstak (ten od sreberka)
      Ocena: 0

      Święte słowa prawisz DS’ie, święte słowa !
      Zważ tylko na to, że nie wszyscy tak wzniośle myślą – wielu na takie myślenie nie stać.

  6. a światła awaryjne miał włączone czy też nie ? bo to też jest ważne

    • Rechotnik prasowy zwyczajny
      Ocena: 0

      Niewątpliwe jest, że światła awaryjne są ważne, ale są tacy kierowcy, którzy nie widzieliby ich, gdyby nawet cały busik był jednym wielkim światłem awaryjnym.
      Tacy mają pasję naciskania na pedał (przepraszam za to straszne słowo) gazu do dechy i nic nie istnieje ważniejszego.

  7. Ocena: 0

    Szkoda chłopaka, ale chcąc nie chcąc mógł pomyśleć trochę i jak czuł że samochód zdycha to mógł od razu podjechać pod barierki a nie stawać na środku pasa

    • Ocena: 0

      To samo chciałem napisać. Jak się mu zepsuł to od razu dęba nie staną na środku drogi. Trzeba było się dotoczyć na PA.

  8. Taaaak zwolnij do 40 na drodze ekspresowej to sam się doczekasz stłuczki… a najlepiej cały czas jedź 50 kg/h i koniecznie lewym pasem, żeby ustrzec innych przed zbyt szybką jazdą.

    • Szkoda, że nie rozróżniasz dostosowania prędkości do warunków jazdy od zwykłego kapelusznictwa. Trochę oleju do głowy wlej. Nie wszystko jest czarno-białe.

    • Ocena: 0

      wiesz…nawet na drodze ekspersowej czasami trzeba zwolnic jezeli jest taka pogoda. A wczoraj widoczosc na trasie byla na prawde slaba…

  9. Nie wiem skąd to jeżdżenie sobie po kierowcy Omegi.
    Przecież na ekspresówce nie miał prawa spodziewać się busa pchanego z prędkością bliską zera. A prawie udało mu się go ominąć. Gdyby nie otwarte drzwi i stojący w nich człowiek, to skończyłoby się co najwyżej na praniu zafajdanej ze strachu bielizny i przerysowanych autach.
    Tyle się wałkuje, że w razie awarii na autostradzie lub drodze ekspresowej należy zjechać na pas awaryjny, włączyć światła awaryjne, rozstawić trójkąt… i spie_ć za bariery energochłonne żeby stamtąd zadzwonić po pomoc drogową.
    A ten zatrzymał się na pasie ruchu (bo pewnie awaria była na tyle nagła, że nie zdołał już dociągnąć do awaryjnego zapewne…) i w gęstej mgle postanowił pojazd zepchnąć (choć spokojnie, jak to sugerowano powyżej, dociągnąłby do awaryjnego na rozruszniku w razie czego).

    • Dlaczego zatrzymali busa na pasie jezdni a nie na poboczu?? Przecież nie zatrzymał się tak nagle w miejscu. Gdy zgasł silnik powinien stoczyć się siłą rozpędzonego pojazdu na pobocze a nie zatrzymać się na środku drogi ekspresowej, wysiadać, i zajmować kawałek sąsiedniego pasa (otartymi drzwiami i samym sobą).

      • Ocena: 0

        może miał nadzieje że mu jeszcze zaskoczy ,{stare auta tak mają} i dojedzie na jakiś parking, współczuje jego bliskim

    • Kaśka w relacji na żywo prosto spod Jaśka
      Ocena: 0

      Kubo – daj Ci Boziu zdrowie na tyle, żebyś zawsze mógł zachować się tak jak to pięknie teoretyzujesz powyżej.

      • Kasiu.
        Za cholerę nie rozumiem po prostu, jak można zatrzymać się na pasie ruchu, miast ostatkiem sił zjechać na pas awaryjny. Po prostu nie rozumiem tego.
        A już pchanie auta we mgle po ekspresówce zakrawa bardziej na próbę samobójczą niż uzasadnione działanie. Z resztą – dlaczego pchało aż trzech? Gdyby mieli zepchnąć na pas awaryjny dwóch by w zupełności wystarczyło… jak by było pod górę to zawsze można było się te 10m stoczyć w dół – zawsze to mniejsze zagrożenie, niż pchanie samochodu po ekspresówce.

  10. Czy większość wyżej komentujących w ogóle posiada prawko a może znaleźli je w chipsach? Jakieś dywagacje na temat koszulek odblaskowych, mgły, winy kierowcy opla itd.
    Wystarczy przeczytać artykuł i od razu nasuwa się wniosek o przyczynie wypadku która jest oczywista. Kierowca busa w momencie zorientowania się o awarii powinien NIEZWŁOCZNIE zjechać na pas awaryjny (do tego on właśnie służy) a nie do samego końca ciągnąć na pasie do jazdy, za pewne z nadzieją że awaria zniknie i bus pojedzie dalej. Dopiero jak się zorientował że nic z tego nie będzie, wszyscy postanowili zepchnąć pojazd na bok.
    Bardzo bezmyślne i zakończyło się tragedią. Może nie którzy nie wiedzą, ale awaria pojazdu to nie jest nagłe magiczne zatrzymanie się w miejscu.