Nie żyje kierowca toyoty, która uderzyła w słup trakcji trolejbusowej
13:00 23-12-2016 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w piątek po godzinie 9 na ulicy Nadbystrzyckiej w Lublinie. Samochód osobowy marki Toyota uderzył tam w słup trakcji trolejbusowej. Na miejscu interweniowała policja, straż pożarna i zespół ratownictwa medycznego.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy lubelskiej drogówki wynika, że kierujący toyotą mężczyzna jechał w kierunku centrum. Na łuku drogi, na wysokości LKJ, stracił panowanie nad pojazdem. Auto wypadło na pobocze i bokiem uderzyło w słup trakcji trolejbusowej.
Kierowca jechał sam. Przez dłuższy czas był reanimowany najpierw przez przypadkowe osoby, potem przez ratowników. Mężczyzna w stanie krytycznym trafił do szpitala.
Jak informuje st.sierż. Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala.
Trwa ustalanie dokładnych okoliczności zdarzenia.
Galeria zdjęć
2016-12-23 12:49:12
(fot. lublin112.pl)
[*]
ehh…
co za nieszczęście… sam jechał i akurat pech chciał, że swoją stroną uderzył…wyrazy współczucia dla rodziny
fakt, nieszczęście ale to nie wynik pecha lecz kierowcy, który nie dostosował prędkości do warunków! Jedyna pociecha, że nie zabrał nikogo postronnego ze sobą.
Kurtyny, ani bocznej poduchy nie widać. Czyżby kolejny wrak klejony w wiejskim warsztacie, ogłaszany jako bezwypadkowa igła? Wersja USA, więc sprowadzenie dobrej sztuki w normalnej cenie nierealne.
Szrot z USA.Tam pewnie też była szkoda całkowita ale w PL się zrobi a to że zamiast poduch zaślepki to……jakoś to będzie. Niestety ten przypadek pokazuje że niestety nie będzie.
chciałbyś mieć takiego szrota
został tam kupiony z salonu
znam ten samochód i znałem tego kierowcę bardzo dobrze
Skoro go znasz to może wytłumaczysz fakt nie wystrzelenia poduszek.
Szczerze mówiąc – wątpię żeby pomogła.
Na 100% by pomogła, to nie chroni tylko od odłamków szkła.
Niestety wielka strata dla rodziny… [*] ogolnie zajmujmy sie autem rowniez znam to auto i kierowcai auto w zadnym wypadku szrotem zadnym nie bylo.
To narobił swoim bliskim na święta.
Niestety przez chwile bylo bardzo ślisko, dodajac do tego dużą jak widac predkosc i nieszczescie gotowe.
Wyrazy wspolczucia
Gorzka prawda jest taka: „kierujący (prawdopodobnie) sam jest sobie winien”.
Dokladnie jaka pogoda jest kazdy widzi a tam 50 ani nawet 70 km/h nie bylo samochod sie wygial jak banan
Szkoda chłopaka. Samochód do ogarnięcia dobry magik i jeszcze pójdzie jako bezwypadkowy.
Kara niewspółmierna do winy. [*]
Sam zawinił i sam za to zapłacił . Dobrze że nikomu innemu krzywdy nie zrobił.
K, może ślisko było? Nie chciałbym być na jego miejscu, ty też nie.
Nie rozumiem komentarza… Akurat o tej godzinie byłam na zewnątrz … w ciągu 10 minut wszędzie zrobiła się szklanka, trwało to może godzinę, ale nie dało się normalnie chodzić a co dopiero jeździć….
Tam nie ma trakcji trolejbusowej, to chyba latarnia ?
Jest trakcja trolejbusowa…