06/06/2026
690 680 960

Miało być prestiżowe osiedle, zdaniem mieszkańców jest fuszerka. Zapadają się chodniki i plac zabaw (zdjęcia)

Zapadają się chodniki i plac zabaw, a mieszkańcy boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci. Uważają, że developer dokonał fuszerki, skoro już po dwóch latach od oddania osiedla pojawiają się takie problemy.

Mieszkańcy osiedla Prestige na lubelskim Czechowie obawiają się o bezpieczeństwo swoje, jak też swoich najbliższych. Wszystko z powodu, jak twierdzą, zaniedbań ze strony developera, który budował osiedle. Wskazują na wiele niedoróbek, które sprawiają, iż w wielu miejscach zapada się ziemia. Dodają również, że pomimo gwarancji, inwestor nie kwapi się z dokonywaniem napraw.

Przed kilkoma dniami przy ul. Melomanów zapadł się chodnik z którego korzystało sporo mieszkańców. Powstała dziura o głębokości ok 1,5 m. Na szczęście żadne dziecko nie wpadło do środka, choć było to tuż obok placu zabaw. Z kolei sam plac zabaw, jak dodają mieszkańcy, również pozostawia wiele do życzenia. Co więcej, wiosną ub. roku na osiedlu miała miejsce podobna sytuacja. Zapadał się zarówno sam plac zabaw, jak też pobliski chodnik.

– Po ulewie która była w czerwcu, nikt ze strony developera nie raczył się tym zająć, pomimo że firma zapewniała, iż po oddaniu bloków przez pięć lat wszelkie usterki będą naprawiane. Nowy zarządca przez całe wakacje nie mógł się doprosić o naprawę placu. Developer oświadczył, że prace były dobrze wykonane a to co się dzieje, to wina warunków atmosferycznych. Teren został jedynie ogrodzony od zagrożonych miejsc i nadal użytkowany przez dzieci – tłumaczy nam jeden z mieszkańców.

Tymczasem mieszkające na osiedlu osoby mówią zgodnie, że ostatnia dziura w chodniku z pewnością nie jest wynikiem żadnych ulew czy wielkich opadów deszczu, gdyż takich nie było. Jak ustaliliśmy, zapadnięty chodnik ma zostać w najbliższych dniach naprawiony. Jednak mieszkańcy cały czas obawiają się o swoje dzieci, które chodzą bawić się przed blokiem. Jak tłumaczą, nie mają pewności, że znowu się coś nie zapadnie i komuś się nie stanie krzywda.

– To tylko niewielki kawałek tego, co się tu dzieje. Od dwóch lat zalewane są też ostatnie piętra bloków, a ludzie mają problem z zagrzybieniem. Jeśli w takim standardzie, jak na osiedlu Prestige, będą wykonywane bloki i place zabaw na Górkach Czechowskich, gdzie zajmował się tym będzie ten sam developer, to współczuję przyszłym mieszkańcom – dodaje jeden z mieszkańców.

W przesłanym do nas oświadczeniu zarząd spółki TBV stanowczo zdementował zarzuty mieszkańców, że do zapadlisk doszło na skutek usterki budowlanej. Jak tłumaczy Dominika Karp-Skomra, ma to być skutek nawałowych, nienaturalnych opadów i przepełnienia miejskiej instalacji odprowadzania wody deszczowej.

– Nawałnica, jaka przeszła nad Lublinem spowodowała, że w wielu częściach miasta instalacje odprowadzania wody nie były w stanie odebrać jej nienaturalnej ilości. Do takiej sytuacji doszło również na Osiedlu Prestige II, gdzie w wyniku nadmiaru i, co za tym idzie, wysokiego ciśnienia wody deszczowej doszło do zniszczenia obszarów wokół studzienek, wypłukania gruntu, zapadnięcia kostki brukowej i części nawierzchni placu zabaw. Lokalizacja zapadlisk w pobliżu studzienek jednoznacznie wskazuje na to, że ich przyczyna leży po stronie instalacji odprowadzania wody deszczowej, a nie po stronie TBV. Doszło wtedy do podmycia i wypłukania gruntu, czego konsekwencją jest niedawne zapadnięcie się kostki brukowej – tłumaczy Dominika Karp-Skomra, specjalista ds. marketingu TBV.

Developer zapowiedział również, że mając na uwadze przywrócenie możliwości korzystania z placu zabaw i bezpieczeństwo mieszkańców osiedla, wykonane zostaną niezbędne naprawy a zniszczona przez wodę nawierzchnia będzie odtworzona.

(fot. nadesłane)

39 komentarzy

  1. Tbv hahaha jakos mnie to nie dziwi

    • TBV nie zajmuje sie kładzeniem kostki, to podwykonawcy spartolili robotę, jak się nie znasz to nie wypowiadaj się

      • deweloper zajmuje się wyłącznie tym, by uzyskać pozwolenia, zebrać kasę za mieszkania i nadzorować wykonawców. niczym więcej. bo nawet swoich budowlańców nie mają, tylko firmy podnajmują, które budują całe bloki od fundamentów po dach. więc jeśli coś jest spartolone – jest po stronie dewelopera. nie znasz się, to się nie wypowiadaj.

      • Osobę kupującą nie interesuje kto wykonywał pracę. Skoro zakupu dokonuje od dewelopera, to od dewelopera się ubiegam o wszelkie zniszczenia tego typu. Jako kupujący nie mam ochoty, ani tym bardziej obowiązku szukać, egzekwować i obarczać podwykonawców. Jeśli to nie jest rolą dewelopera, to równie dobrze możemy zbierać się po 100 osób na portalu ogłoszeniowym, zebrać kasę i na własną rękę budować bloki – z pewnością ich jakość i wykonanie będzie na dużo wyższym poziomie jeśli robi się to dla siebie, a nie pod sprzedaż i szybką kasę.

    • O i na te osiedle roszczeniowcy się sprowadzili . A ja myślałem że tylko na Gęsią .

  2. Przecież to oczywistę, że deweloper ma zarobić jaknajwięcej, przez to wszystko jest robione byle jak, jak najmniejszym kosztem. Przykro sobie wyobrażać jakim bublem będzie ewentualny „park” na Górkach Czechowskich – tym bardziej, że to z przymusu.

  3. Trzeba było sobie dom postawić, ale są i dobre strony , na grzyby miastowe nie muszą na wichurę jechać.
    Gdyby sądy nie były ,,wolne” to proponowałbym rychłe kierowanie roszczeń sądownie a tak… i kamieni kupa.

  4. A czego sie spodziewali ??? Przeplacili jak za mokre zborze a w sadzie i tak nie wygraja

  5. Wincyj betonu, wincyj… Zabetonować cały Lublin! I skutki widać!

  6. Na zdjęciach jednoznacznie widać, że kostka została podmyta przez wodę, nad taką dziurą nie da się położyć kostki.
    Pytanie podstawowe skąd ta woda tam się wzięła i kto za to odpowiada. W naszym kłaju jednak najtrudniejsze są odpowiedzi na najprostsze pytania. A pis jeszcze to spotęgował.

    • Skąd woda? Z deszczu. Najpierw spada, a potem płynie. Jak nie ma którędy, to sama sobie toruje drogę. W lessie to proste, a co taka okazjonalna strużka z czasem potrafi wyrzeźbić, to można sobie pojechać obejrzeć choćby w Kazimierzu – to druga strona tego samego płaskowyżu, na którym leży ta część Lublina.

  7. Odbierałem tam parę mieszkań, nie było większych baboli, ale co teraz widzę to kryminał.

  8. To za pewnie chomiki podkopały.

  9. Budować na lessach trzeba umieć…

  10. I tak się cieszcie, że to nie krajobraz krasowy, bo mógłby w ciągu chwili cały blok zniknąć w leju.