Kilkugodzinna obława na dzika w Lublinie. Zwierzę wciąż wędruje po mieście
17:34 28-12-2016 | Autor: redakcja
Już kilkunastu funkcjonariuszy policji i żandarmerii wojskowej bierze udział w obławie na dzika na lubelskich ulicach. Zwierzę zostało zauważone wczesnym popołudniem w rejonie ulicy Nałęczowskiej. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy. Ponieważ dzik cały czas się przemieszczał, powiadomiono o wszystkim lekarza weterynarii.
Do czasu jego przyjazdu mundurowi pilnowali zwierzęcia, podczas jego wędrówki. Ten zaś chodził zarówno w pobliżu al. Kraśnickiej, Warszawskiej, ronda u zbiegu al. Sikorskiego i Racławickich jak też pobliskiej stacji paliw. Zawędrował także na znajdujące się niedaleko osiedle. W końcu dzik schował się w zaroślach pomiędzy ul. Przygodną a al. Kraśnicką.
Ze względu na zapadające ciemności, lekarz zadecydował o zakończeniu akcji. Mundurowi mieli tylko przypilnować, aby zwierzę nie dostało się na jezdnię i nie stworzyło zagrożenia w ruchu drogowym. Jednak po kilku minutach dzik wybiegł na al. Kraśnicką i poprzez ul. Głęboką skierował się w stronę dzielnicy LSM.
AKTUALIZACJA:
Około godziny 17:20 w rejonie ulicy Wajdeloty dzik został trafiony wystrzelonym środkiem usypiającym. Zostanie wywieziony kilkadziesiąt kilometrów poza miasto, tak aby po raz kolejny nie pojawił się na ulicach.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2016-12-28 17:28:45
na Żuka byłoby łatwiej
No bo, kto spotyka w mieście dzika, ten na drzewo szybko zmyka…
taaaa wywieziono bedzie chabanina jak nic 🙂 🙂
Po co wywozić do lasu skoro planowane są odstrzały. Sam się prosił to go na widelec.
racja, ale jakby odstrzelili, to lekarz weterynarii by nie zarobił
odstrzały powinny być i to nie planowane na pijaków kierowców a na zwierzynę (która się zagubiła w małpim gaju zwanym Lublin) idzie się do lasu po uprzednim wpisaniu się do książki polowań i się czeka bądź szuka jej.
Były dwa dziki, co stało się z drugim??
Sam się zgłosił na widelec
A może był pastowany?
A jak przywędrował z Białorusi to trzeba w Lublinie maty porozkładać i w promieniu 50 km wszystkie świnie zutylizować.
Koło Irpol/ hotel Feliks (czy jakoś tak) łazi watacha z 20szt. Czas to wybić zanim będzie więcej wypadków. Są w Lublinie myśliwi z jajami?
tylko ty