05/06/2026
690 680 960

Kilkugodzinna obława na dzika w Lublinie. Zwierzę wciąż wędruje po mieście

Od kilku godzin policjanci oraz funkcjonariusze żandarmerii wojskowej a także lekarz weterynarii, prowadzą obławę na dzika. Akcja trwa od popołudnia.

Już kilkunastu funkcjonariuszy policji i żandarmerii wojskowej bierze udział w obławie na dzika na lubelskich ulicach. Zwierzę zostało zauważone wczesnym popołudniem w rejonie ulicy Nałęczowskiej. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy. Ponieważ dzik cały czas się przemieszczał, powiadomiono o wszystkim lekarza weterynarii.

Do czasu jego przyjazdu mundurowi pilnowali zwierzęcia, podczas jego wędrówki. Ten zaś chodził zarówno w pobliżu al. Kraśnickiej, Warszawskiej, ronda u zbiegu al. Sikorskiego i Racławickich jak też pobliskiej stacji paliw. Zawędrował także na znajdujące się niedaleko osiedle. W końcu dzik schował się w zaroślach pomiędzy ul. Przygodną a al. Kraśnicką.

Ze względu na zapadające ciemności, lekarz zadecydował o zakończeniu akcji. Mundurowi mieli tylko przypilnować, aby zwierzę nie dostało się na jezdnię i nie stworzyło zagrożenia w ruchu drogowym. Jednak po kilku minutach dzik wybiegł na al. Kraśnicką i poprzez ul. Głęboką skierował się w stronę dzielnicy LSM.

AKTUALIZACJA:

Około godziny 17:20 w rejonie ulicy Wajdeloty dzik został trafiony wystrzelonym środkiem usypiającym. Zostanie wywieziony kilkadziesiąt kilometrów poza miasto, tak aby po raz kolejny nie pojawił się na ulicach.

(fot. lublin112)
2016-12-28 17:28:45

13 komentarzy

  1. Ocena: 0

    na Żuka byłoby łatwiej

  2. Ocena: 0

    No bo, kto spotyka w mieście dzika, ten na drzewo szybko zmyka…

  3. taaaa wywieziono bedzie chabanina jak nic 🙂 🙂

  4. Po co wywozić do lasu skoro planowane są odstrzały. Sam się prosił to go na widelec.

    • Ocena: 0

      racja, ale jakby odstrzelili, to lekarz weterynarii by nie zarobił

    • odstrzały powinny być i to nie planowane na pijaków kierowców a na zwierzynę (która się zagubiła w małpim gaju zwanym Lublin) idzie się do lasu po uprzednim wpisaniu się do książki polowań i się czeka bądź szuka jej.

  5. Były dwa dziki, co stało się z drugim??

  6. Sam się zgłosił na widelec

  7. Ocena: 0

    A może był pastowany?

  8. A jak przywędrował z Białorusi to trzeba w Lublinie maty porozkładać i w promieniu 50 km wszystkie świnie zutylizować.

  9. Koło Irpol/ hotel Feliks (czy jakoś tak) łazi watacha z 20szt. Czas to wybić zanim będzie więcej wypadków. Są w Lublinie myśliwi z jajami?

  10. tylko ty