Kierowca bmw pił w czasie jazdy i staranował zaparkowane auta. Miał 2,2 promila
11:48 17-01-2015 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę o godzinie 10:30 na ul. Kruczkowskiego w Lublinie. Kierujący bmw mężczyzna, jadą od strony ul. Zemborzyckiej, nagle stracił panowanie nad kierownica i z impetem uderzył w zaparkowane wzdłuż jezdni samochody. Uszkodzone zostały dwa pojazdy, jednak siła uderzenia była tak duża, że jedno z aut wypadło aż na pobliski chodnik. Na szczęście nie było na nim pieszych.
Świadkowie widząc co się stało przybiegli na miejsce by udzielić pomocy poszkodowanemu. Jednak ten o własnych siłach wysiadł z rozbitego auta, nie bacząc na stojącą obok grupę osób, podszedł pod znajdujący się obok znak drogowy, rozpiął rozporek i załatwił swoja potrzebę fizjologiczną. Jak wyjaśniali świadkowie, mężczyzna w momencie wypadku, zanim uderzył w zaparkowane auta, popijał podczas jazdy wódkę.
Na miejsce przyjechała policja, pogotowie ratunkowe oraz straż pożarna. Sprawca zdarzenia podróżował sam. Funkcjonariusze lubelskiej drogówki, po przebadaniu mężczyzny alkomatem ustalili, że 51-latek miał 2,2 promila alkoholu w organizmie.
Został przetransportowany do szpitala na badania.
W miejscu wypadku są utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest jeden pas jezdni w kierunku ul. Smoluchowskiego. Mężczyźnie grozi do dwóch lat więzienia. Dodatkowo z własnej kieszeni będzie musiał pokryć wszystkie wyrządzone przez siebie szkody.
Informacje o wypadku otrzymaliśmy od czytelników.Grzegorz, Adam, Sylwia, Zdzisio, Mateusz, Paweł – DZIĘKUJEMY!
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)







(fot. nadesłane)
2015-01-17 11:26:05
Nie z własnej kieszeni, bo w takim przypadku poszkodowani nie dostali by nic… Będzie musiał zapłacić na rzecz funduszu gwarancyjnego, który w takich przypadkach niezwykle ochoczo rozdaje pieniądze na odszkodowania (wiadomo, odsetki itd…).
Co ty bredzisz. Nie jest napisane, że nie ma OC więc dlaczego fundusz gwarancyjny ma płacić ?Szkodę pokryje polisa OC, a ubezpieczyciel już będzie tego delikwenta sam ściągał kasę . To raczej tak wygląda.
A Gucio kolego „Olo” ubezpieczyciel wypnie się dupą bo ma takie prawo jeśli kierowca był pijany bądź pod wpływem narkotyków i wszytko pójdzie na konto Pijanej Mordy z BMW, szkoda mi tylko właściciela Tojki bo zapewne sprawa będzie gorsza niż jak by szło to z OC. Świadkowie powinni utopić tego moczymordę we własnych szczynach już pod tym znakiem!!
ubezpieczyciel ma obowiązek pokryć szkodę z OC samochodu sprawcy. Jeżeli jest podstawa do regresu (pijany, naćpany,uciekł, bez prawa jazdy lub podpieprzył auto) to wypłacone odszkodowanie ubezpieczyciel będzie ściągał z kierowcy. Tyle w tym temacie. Znawcy od 7 boleści.
Z OC nie dostaną bo kierowca był pijany w takich wypadkach płaci fundusz gwarancyjny, a oni sobie ściągają ze sprawcy, kolega ma racje jest całkiem inna procedura, sprawa jest gorsza jak z OC bo będzie to trwać dłużej ale i odszkodowanie lepsze, bo fundusz i tak sobie ze sprawcy ściągnie całą kwotę a nie tak jak w przypadku OC podniesie 10 czy 20%
Sprawca, sprawcą, ale za nim jest jego rodzina, która pośrednio „beknie” za winy męża
i tatusia kochanego, chociaż pijanego.
Wiadomo BMW- i wszystko jasne…..
ale żeś błysnął … pewnie premię dostaniesz za wybitne osiągnięcia intelektualne .
A widzę następny kierowca BMW –czytaj imbecyl…
że tak się wyrażę ****** się panie putin
Powinien trafić do szpitala ale to tego pobliskiego na Abramowickiej. Z jego głową na pewno nie wszystko w porządku sądząc po tym co zrobił…
Kolejny szalony Bemiarz.
hej pytanie mam, jesli np w takiej sytuacji jak ta opisana w artykule, pijak zabil by sie, kto finansuje szkody ktore on wyrzadzil w czasie zdarzenia?
Spadkobiercy z pozostawionego przezeń majątku. Widywałem czasami tę E36, ładna była… szkoda, że taki idiota nią „powoził”.
Żadni spadkobiercy, co ty bredzisz, jest coś takiego jak fundusz gwarancyjny i to on płaci.
Sprzedawca w sklepie powinien się zasłonić klauzulą sumienia i nie sprzedać alkoholu.
W przypadku kiedy kierujacy który doprowadzil do wypadku(kolizji) znajduje sie pod wpływem alkoholu lub innych srodków odurzających wszelkie koszty odnośnie strat na mieniu nie są pokrywane z polisy OC sprawcy. To sprawca ma z wlasnej kieszeni pokryc wszystkie kozzty.
Co za bzdura.
Głupiś i jeszcze tą głupotą publicznie szpanujesz.
Nawet jeśli kierowca był w sztok pijany i nie miałby uprawnień, to jeżeli była wykupiona była polisa OC, to za szkody płaci ubezpieczyciel (w przeciwnym razie od pijanego kombinatora trudno by było osobie fizycznej odzyskać należne jej odszkodowanie) a dopiero później występuje z regresem do sprawcy (doczytaj sobie artykuł 43 Ustawy o obowiązkowych ubezpieczeniach komunikacyjnych następnym razem, zanim zaczniesz się wymądrzać).
Nawet jeśli nie było ważnej polisy OC to odszkodowań nie wypłaca bezpośrednio sprawca, lecz Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (który potem występuje z regresem do sprawcy).
Jak się czegoś nie wie, to lepiej nie próbować się wymądrzać.
Kolejny wszechwiedzący, proponuje Ci napij się rozwal brykę walać w jeszcze inny pojazd(koniecznie stojący bez pasażerów) i sam się przekonaj ile Cie to będzie kosztowało i gdzie będzie miał Cie Twój ubezpieczyciel OC 🙂 podpowiem Ci – tam gdzie kończy się Twój układ pokarmowy
Doczytaj ze zrozumieniem mój komentarz.
Kuba ma rację! W tej chwili jesteśmy z Rodziną w trakcie uzyskiwania zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby, którą spowodował pijany kierowca (miał OC). Firma ponosi zastępczą odpowiedzialność cywilną i jako gwarant odpowiada za działania sprawcy objęte umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. I firma nie robi problemów, bo to jej zafajdany obowiązek wypłacić. Na likwidację szkody firma ma 30 dni.
Potem firma zajmuje się delikwentem i od niego ściąga kasę wyrokiem sądowym i komornikiem!
bzdury to ty piszesz kuba !!! marcin ma rację, w przypadku jak jesteś pod wpływem, twoje OC nie potrwa żadnych szkód !!! sprawa trafia do sądu i poszkodowani dochodzą swoich praw na drodze cywilnej, co w praktyce trwa minimum rok zanim dostaniesz wyrok wraz z klauzulą wykonywalności, a później pewnie kilka lat zanim komornik ściągnie dług z delikwenta, zakładając oczywiście ze facet pracuje lub ma coś zapisane na siebie w przeciwnym razie po 10 latach dług sie przeterminuje / nie wiesz, to się nie ośmieszaj !!!!!
* twoje OC nie pokrywa żadnych szkód !!!
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20031241152
Przeczytaj artykuł 34 (ogólne prawo do odszkodowania) i artykuł 43 (prawo ubezpieczyciela do regresu w stosunku do, który szkodę wyrządził po alkoholu/środkach odurzających, umyślnie albo takiego, który oddalił się z miejsca zdarzenia).
Podaj teraz źródło swoich „mądrości” 🙂 (rzecz jasna nabijam się, bo jesteś ignorantem i ssiesz te mądrości wprost z palca)
Brawo! Dziękuję za cenne informacje!
poszkodowany otrzymuje kasę z polisy OC sprawcy (nawet jeżeli sprawca był pijany), a ubezpieczyciel w drugiej kolejności żąda zwrotu wypłaconej kwoty od sprawcy, reasumując polisa samochodowa OC nie chroni sprawcy tylko poszkodowanego, tyle w temacie
sam jesteś głupi ale wytłumaczę jeszcze raz z wykorzystaniem twojej wypowiedzi: Nawet jeśli kierowca był w sztok pijany i nie miałby uprawnień, to jeżeli była wykupiona była polisa OC, to za szkody płaci ubezpieczyciel (w przeciwnym razie od pijanego kombinatora trudno by było osobie fizycznej odzyskać należne jej odszkodowanie) a dopiero później występuje z regresem do sprawcy. – Naucz sie czytać ze zrozumieniem tekstu który sam piszesz bo sam sobie samobuja strzelasz skoro jasno wynika że pomimo wykupionej polisy OC sprawca musi i tak pokryć wszystkie koszty i straty.
Ale sam marcin napisales ze „oc nie pojrywa zadnych kosztow” a jednak pokrywa w pierwszej kolejnosci. A teraz zrozumiales ze nie masz racji i probujesz odwrocic kota ogonem 🙂
marcin, Ty masz jakąś schizofrenię?
to Twoja pierwsza wypowiedź:
„(jeśli kierowca) znajduje sie pod wpływem alkoholu lub innych srodków odurzających wszelkie koszty odnośnie strat na mieniu nie są pokrywane z polisy OC sprawcy.”
a to druga:
„jeśli kierowca był w sztok pijany i nie miałby uprawnień, to jeżeli była wykupiona była polisa OC, to za szkody płaci ubezpieczyciel”
więc może ludzi od głupich nie wyzywaj, przemyśl 3 razy to co masz zamiar napisać i następnym razem gdy zrozumiesz że znów napisałeś głupoty- kopnij się w tyłek przed monitorem a na forum przeproś i przyznaj rację komuś kto ją ma!!!!
Ja się zastanawiam jak można być takim idiotą, pić wódkę podczas jazdy, a do tego wyjść jak by nigdy nic i się odlać. Ludzie mnie po prostu zaskakują swoją tępotą na każdym kroku…
oj zdziwiłbyś się, takich jest na pęczki. Miałem przykład w domu, teścia alkoholika, który jadąc w 10 sek robił unijkę markowego rocznika lub innej podobnej berbeluchy… Na szczęście się wyprowadziłem z rodziną i nie muszę patrzeć na tą zakrapianą mordę. Pewnie dalej tak robi…
Jeden za drugim pijak pogania pijaka, gdzie Ci debile się produkują ??????
Nazwać idiotę z BMW burakiem pastewnym, to tak jak by go skomplementować…