06/06/2026
690 680 960

Dźwig przewrócił się na budowie w Lublinie. Jeden z pracowników został przygnieciony

Groźny wypadek na jednym z lubelskich placów budowy. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.

Do wypadku doszło w czwartek około godziny 9:30 na budowie w przy al. Spółdzielczości Pracy w Lublinie. W trakcie podnoszenia ładunku, przewrócił się ustawiony przy jezdni dźwig. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Jak się okazało, jeden z pracowników został przygnieciony. Na szczęście szybko udało się go ewakuować w bezpieczne miejsce. Z urazem kręgosłupa został on przetransportowany do szpitala. Jak nas poinformowano, poszkodowany został również kierowca dźwigu. Na szczęście nie doznał on poważniejszych obrażeń ciała.

Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. O wypadku ma też zostać powiadomiona Państwowa Inspekcja Pracy.

2017-12-14 10:38:20
(fot. lublin112.pl, Pomoc Drogowa Grzekla)

44 komentarze

  1. Ocena: 0

    zle sie potpar

    • wiesław -sławny z tego, że wie (najlepiej)

    • Podparł się na schowanych łapach – wysunięcie zerowe, czyli udźwig kilkukrotnie mniejszy niż przy pełnym rozstawie łap. Pewnie nie miał miejsca, ale to go nie usprawiedliwia (chyba, że dopiero po wypadku je złożono).
      Jakie to polskie – byle jak, może się uda. Powodowanie niepotrzebnego ryzyka. Co, ja nie dam rady?
      Na słabym gruncie, pod podstawą tego talerza powinno się dodatkowo rozłożyć obciążenie na większej powierzchni poprzez specjalną podkładkę, albo choćby poprzez ruszt kantówek. A ten grunt wygląda bardziej na ziemię doniczkową niż na dobrze zagęszczony.
      Ale bylejakość. Stąd się biorą wypadku. Na polskich budowach jak na polskich drogach. Bezpieczeństwo na samym końcu. Byle do przodu, byle jak, byle szybciej.

      • Ocena: 0

        Franio$$$$$ Po co te dywagacje, ty uczysz ojca robić dzieci????????Napisz krótko zwięźle i na temat . Jesteś facetem czy pantoflarzem , który wylewa swoje żale.

        • Zaśpiewaj mu coś Czesiu, będzie miał inne zajęcie.

        • Skoro tak piszesz to znaczy, że jesteś tak samo bylejaki.
          Nie ja jestem tematem tego artykułu.
          Jeżeli miałbyś być choćby dzisiaj, choćby trochę ostrożniejszy – to mogę być dla Ciebie i pantoflarzem.

        • Pisz do administratora, żeby limity w długości wypowiedzi robił. Wczoraj jakiś zarzucił mi, że 4 posty z rzędu napisałem – to mu się nie podobało. Napisałem mu, że mogłem je zlepić w jeden.
          Ty zaś chcesz, żeby zrobił odwrotnie. Weźcie się dogadajcie – bo Wam obu nie dogodzę. Choć domyślam się, że gdybym zamilkł to byłoby najfajniej dla Was obojga.
          Jestem trochę zmęczony kopaniem się z takimi końmi jak Ty i od przyszłego tygodnia robię sobie wolne. No chyba, że pojawi się coś bardzo bulwersującego i nie będę mógł się powstrzymać.

      • sama prawda

    • Wiesław- albo za duży ciężar, kąt pochylenia wysięgnika , jednym słowem , wina operatora , bo to nie wiatr go przewrócił .

    • Panie Wiesławie *PODPARŁ bo „potparty”

  2. Ocena: 0

    Widać że to h*****j nie operator . Zlekceważył prawa fizyki , matematyki i obsługi dźwigu.

    • Matematyka to tylko narzędzie. To taki aparat do opisu zjawisk fizyki. Więc jak piszesz o fizyce – to już nie musisz wspominać o matematyce, bo ona jest zawarta w fizyce.

  3. A myślałem że takie rzeczy tylko na yutubie można zobaczyć a tu proszę jaka niespodzianka. Brawo on.

  4. Ocena: 0

    Widać dźwig od zezowatego?. Dobrze mu tak. Jak się nie szanuje ludzi to takie są skutki. He he he.

    • Ty juz u mnie pijaku pracowałeś i co alkohol wygrał wiec się nie odzywaj bo przypomnę ci Biała Podlaska lepiej idź na odwyk niż popijać piwka w opetorce

  5. Bezpieczny operator… Kask i kamizelka w kabinie nie na nim.

  6. Ocena: 0

    zbadać wszystkich na budowie czy nie są kołowaci bo co chwila lata który do żabki , widzę przez okno. Za duży ciężar podnosił a wyparty dobrze nie był i fiknął. Obciążyć i zwolnić !

  7. nie wiem o co wam chodzi bo ja widzę że dźwig jest podparty i to trzema podpórkami , gibneło go bo linka zaczepiła o ściane , operator niewinny

  8. Ocena: 0

    Dźwignę to dźwignę…….

    O kur… za dużo 😀

  9. Pan starszy dzwigowy.
    Ocena: 0

    Tez robie na dzwigu. I widze,ze nie ma wysunietych podpor. A ciezko by mi wierzyc,aby sie zlozyly podczas upadku. Dziwny bylby przypadek.

  10. Jedyną winę za zdarzenie ponosi operator. Nie rozłożył prawej tylnej łapy. Miał miejsce i utwardzony plac w postaci kostki brukowej. Co się stało, że pominął tak ważny element ? Tego nie wiadomo. Ponieważ ogrodzenie było nieprzezierne to inne osoby pracujące przy dźwigu nie widziały czy łapy były rozłożone. Osoba poszkodowana w wypadku nie została przygnieciona, ale „trafiona” spadającym ramieniem dźwigu. Operator został odwieziony do szpitala z podejrzeniem zawału serca. Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi, a dźwig był sprawny i posiada aktualne badanie UDT.