Chciała zaparkować koło cmentarza, pomyliła gaz z hamulcem. Potrąciła pieszego, auto dachowało (zdjęcia)
10:32 19-04-2019 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek obok cmentarza przy ul. Unickiej w Lublinie. Dachował tam samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierująca toyotą kobieta w wieku ok. 35 lat jechała od strony ul. Dolińskiego, po czym zamierzała zaparkować na chodniku obok cmentarza. Najprawdopodobniej zamiast na hamulec, nacisnęła na pedał gazu, w wyniku czego pojazd zamiast zwalniać, zaczął przyśpieszać. Samochód potrącił pieszego, a następnie uderzył w ogrodzenie i przewrócił się na dach.
W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Mężczyznę, którego potrącił pojazd, przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl, nadesłane – Adrian, Piotrek, Krzysztof, Piotrek CK, Adam – dziękujemy!)
Zabrać dożywotnio prawo jazdy !!!
A miało być tak wygodnie za kierownicą . Żadnego wysprzęglania i zmian biegów , aż tu nagle fikołajtek .
To dopiero błysnęła talentem .
Uważam , że konkurs na dzwona roku dalej otwarty a ta pani na pewno zajmie w nim zaszczytne wysokie miejsce , współczuć tylko mężowi ********** w domu.
„zamierzała zaparkować na chodniku” -dlaczego akurat na chodniku? Którędy w takim razie mają przejechać chodnikowi rowerzyści?
Bo wszystkie tępe dzidy w małych crossoverach parkują na chodnikach, trawnikach, a jeszcze lepiej na krokusach w górach.
Nie po to ma samochód za kilkadziesiąt tysięcy, żeby ją było stać na parking za kilka złotych!
Zresztą nie wiem o co ten szum – przecież, koniec końców, zaparkowała na tym chodniku.
Dokładnie jest tak jak piszesz z tym parkowaniem. A jeżdżą w tych suwach jak muły. A za parking nie zaplaci bo jej na waciki zabraknie.
Gorzej jest jeszcze że starymi SUV. Ich kierowcy myślą że mogą jechać środkiem drogi bo mają większe auto.. a tu taki psikus. Jeden już mi oddawał za lusterko oraz porysowane drzwi i błotnik 15 tys (tzn jego ubezpieczyciel).
Przestań się pode mnie podszywać.
Spieprzaj dziadu
zakład pogrzebowy w pobliżu dobrze wybrała a swoją droga teraz producenta chipsów będą karać ze włożył prawo jazdy i taka nieudolna je znalazła i z niego korzystała hahahhaha
Tak to jest kiedy ktoś z manualem dostaje samochód z automatem.
prawko zabrane skoro nie umi jeżdzic czy to za trudne ?
Jak nie umi, spróbuj powtórzyć ten wyczyn
Hahahaaaaa 😀
Dobrze, że na chodniku, przynajmniej nie wydachowała na morocyklistów, szkoda tylko potrąconego pana. Zdrówka a Panie niech się ogarnie mpk.
Za to handel kwitnie…
Godny uwagi wyczyn kaskaderski, ja to bym nawet nie wiedział od czego zacząć aby tak wydachować 😀
Mimo mojej ponad 60 letniej praktyki za kółkiem, przyznam, że dokonać takiej sztuki, nie dałbym rady
Czyli jeszcze za krótko jeździsz, za mało umiesz… 😉
A jak długo będzie tolerowane to co się teraz dzieje na tej ulicy? Od kiedy zostały wybudowane bloki, mieszka tam około tysiąca nowych osób. Droga jest cały czas zastawiona przez parkujące auta. Chodnik, jak widać na zdjęciu zastawiony – nawet na zdjęciach widać toyotę yaris stojącą obok wozu straży blokującą całkowicie przejazd. Odległość pozostawiona na chodniku dla pieszych ewidentnie nie zachowana (podpowiem – chodnik sam chodnik ma dokładnie tyle ile musi być pozostawione – czyli nie da się zgodnie z przepisami zaparkować na nim). Parkowanie ulicy paraliżuje wyjazd z całego osiedla. Z całej tej części jest jeden wyjazd. Co robi policja i straż miejska? Nic. Tam regularnie powinny być odholowywane auta tak zaparkowane. Ta część lublina to teraz jeden wielki paraliż. Auta stojące na zakręcie? Też nikomu to nie przeszkadza (np. regularnie stojący Voyager). Tam o wypadek bardzo nietrudno. A przy jakichkolwiek akcjach związanych ze strażą, pogotowiem – paraliż. Na tej ulicy powinien być całkowity zakaz parkowania. Deweloper przy inwestycji zrobił sporo miejsc parkingowych. Ale ignorancja ze strony służb prowadzi właśnie do takich przypadków jak dziś.