Centrum: Brud, śmieci, bałagan szybko zniknęły ze skweru Władysława Bartoszewskiego (zdjęcia)
19:04 23-04-2021 | Autor: redakcja
Na skwerze Władysława Bartoszewskiego, jednej z pięciu powstałych pod koniec września 2018 roku lubelskich enklaw zieleni, tzw. „Miejsc dla Ciebie”, można odpocząć na podświetlanych wieczorową porą ławeczkach, w porze letniej napić się wody z zainstalowanego tam „poidełka”, czy też skorzystać z możliwości doładowania swych urządzeń mobilnych.
Jednak śmieci, które jeszcze niedawno pozostawały widoczne wokół tego miejsca, nie zachęcały, aby zatrzymać się tam i przysiąść na chwilę. A odwiedzających cztery lubelskie cmentarze zlokalizowane przy ul. Lipowej i ul. Białej, jest dość dużo nawet w dobie pandemii. Nieporządek bardzo łatwo rzucał się w oczy.
– Z uwagi na trwającą przebudowę ul. Lipowej skwer Bartoszewskiego nie jest ujęty stałym utrzymaniem, jest on sprzątany interwencyjnie – próbowała wyjaśnić tę niesympatyczną sytuację Justyna Góźdź z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
I jeśli jeszcze można się zgodzić z faktem przepełnionych śmietników przy skwerze, gdyż tego rodzaju odpady mogą pojawić się w ostatniej chwili, czy też zrozumieć wypada zalegające wzdłuż chodnika obumarłe pozostałości po bujnej roślinności trawiastej, to już trudno zaakceptować inne niedociągnięcia służb porządkowych. Bo jak wytłumaczyć dużą ilość niesprzątniętych i nagromadzonych przez tygodnie odpadów roślinnych przy krawężnikach uliczki dojazdowej do głównej bramy cmentarnej oraz wzdłuż ogrodzenia oddzielającego teren miejski od posesji przy ul. Lipowej, a także tuż przy parkomacie?
Ciężko też wyjaśnić zarówno niemałą liczbę niedopałków na zieleńcu miejskim przy samym przystanku MPK, pokaźną ilość trocin, jak i butwiejące liście za kioskiem, a przede wszystkim butelki, pudełka, opakowania i papiery. Chyba harmonogram utrzymania w czystości tego miejsca, nawet w aspekcie niestałym, nie został jednak dotrzymany.
Z kolei na pochwałę zasługuje fakt, że nazajutrz po skierowaniu do biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin prośby o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, cały skwer Władysława Bartoszewskiego wraz z jego najbliższym otoczeniem zostały bardzo szybko doprowadzone do porządku przez właściwe służby miejskie. Momentalna reakcja biura prasowego ratusza napawa optymizmem, pozwalając wierzyć, iż w następnych miesiącach porządek nie będzie musiał być monitorowany przez prasę.
– Zarówno tereny zielone skweru jak i znajdujące się w pasie drogowym zostały już uprzątnięte – zapewniła Justyna Góźdź. – Wykonano również zabiegi pielęgnacyjne w zakresie znajdującej się tam roślinności.
Galeria zdjęć
(fot. tekst – Leszek Mikrut)
Tam w Lublinie zainstalowano ”mobilne klęczniki modlitewne” hehe
Przecież jak się ratuszowi palcem nie pokaże to nikt tam nie pomyśli posprzątać… jak pod samym nosem mieli wylewające się ze śmietników śmieci na deptaku i litewskim, to dopiero po interwencji się za to wzięli.
Byłem w marcu w Lublinie i tam mi się wydawało że w kałuży sików objawiła się matka boska. Tzn to było objawienie, nie wiem czy w takich radykalnych przypadkach winienem dzwonić do kurii, do Biskupa ? Może komisja kościelna obada to ”objawienie” ? Tyle pytań a odpowiedzi brak..
W takim przypadku powinieneś wstrzymać oddawanie moczu na chodnik i udać się do miejskiego szaletu.
Marna twoja prowokacja żałosny człowieczku! Skąd piszesz? Kocborowo, Tworki, Abramowice?
Wrocław
O! Pozdrawiam podwodne miasto.
Karol wróć do Abramowic terapia jeszcze nie zakończona.
Ten wasz cały Lublin to brud, smród i ubóstwo.
Ni ma jak u was na gnoju pachnie i w pole je wycieczka
A przypadkiem TVP nie kręciła jakiegoś materiału tam ? Może jaki dziennikarz „pokolorował” tło dla atrakcyjności reportażu heh
Lublin najbrudniejsze miasto w Polsce
Trzeba sprawdzić czy eks-redaktor Zalewa się nie kręcił w pobliżu.
I ja dorzucę swój kamyczek. Miejsce co prawda nie w centrum, ale też zasługuje na pamięć, uwagę i czystość. Proszę zajrzeć na ul. Obywatelską – pod pomnik ułanów ks. Józefa Poniatowskiego. Otoczenie budzi grozę. I wstyd, że nawet w takim miejscu nie potrafimy zachować się jak cywilizowani ludzie. Butelki po piwie, mnóstwo foliowych torebek, rękawiczek i innych „pamiątek”. Tak „szanujemy” to miejsce pamięci. Dobrze że sprzątamy lasy i rzeki. Trąbimy o Dniu Ziemi. Czysta obłuda! Bo czyż to miejsce leży do cholery na innej planecie?! Czy nie zasługuje na to, by też o nie zadbać i posprzątać?! Codziennie przechodzą tędy tłumy zagranicznych studentów. Jakie świadectwo dajemy o sobie samych- o naszej kulturze, wrażliwości i szacunku do miejsc pamięci? Co się z nami dzieje, że zachowujemy się jak bezrozumne głupie stworzenia? Nie mówię „zwierzęta”, bo one jednak potrafią zadbać o swój dom – nie śmiecą. A my?
W samo sedno. Z pokolenia na pokolenie jest coraz gorzej, bombardują nas coraz płytsze media, role wychowawcze przejmują smartfony, po zmianie prezydenta USA idzie większa lewa fala… dobrze że dziadkowie tego nie widzą. Nie o to walczyli.
Przecież Ty również możesz posprzątać, nikt z innych dzielnic tam nie śmieci
Akurat nawet nie mieszkam w Lublinie, choć bywam tu często. Nie odbijaj głupio piłeczki. Inne dzielnice Lublina nie są lepsze w temacie dbania o porządek i czystość. Wystarczy pojeździć po mieście. I jak to jest mądralo, że jeździmy sprzątać lasy, choć w nich nie mieszkamy, nie oczekując od zwierząt, by to one „swoją dzielnicę” posprzątały? Czy to jest „normalnie”??
Niech peło i kederaści sprzątaja na bierząco – wszak elektorat wczesno emerytalny resortowy 🙂
Ja nie mogę,taki Patron a tu takie rzeczy się dzieją.SKANDAL!
Idąc tym tokiem rozumowania na ul.Kremówkowego strach puszczać dzieci bo mogą je dopaść jacyś pedofile w czarnych kieckach.
Macie nowego redaktora?