06/06/2026
690 680 960

„Bombowe” znalezisko na polu bitwy pod Dubienką (zdjęcia)

Na polach bitwy pod Dubienką, obecnie w okolicach wsi Uchańka w powiecie chełmskim, archeolodzy i poszukiwacze dokonali fascynującego odkrycia. Bitwa, która miała miejsce w lipcu 1792 roku, toczyła się w czasach, gdy kluczową rolę w wojskowości odgrywała artyleria. Broń palna, a zwłaszcza działa, już od XVII wieku wpływała na przebieg starć, a ich obecność decydowała o zwycięstwie lub porażce.

Artyleria nie tylko niszczyła, ale także oddziaływała psychologicznie na żołnierzy. Huk wystrzałów i wybuchy mogły wprowadzać w stan lęku i dezorientacji, co z pewnością miało miejsce podczas walk między wojskami carskimi a polskimi oddziałami dowodzonymi przez Tadeusza Kościuszkę. Wojska carskie, przekraczając Bug, napotkały na silny opór polskich armat rozstawionych na szańcach.

Kościuszko dysponował dziesięcioma armatami polowymi, w tym dwoma 12-funtowymi, dwoma haubicami i sześcioma 6-funtowymi. W odpowiedzi, Rosjanie użyli dwudziestu dział polowych oraz dwudziestu czterech mniejszych. Wśród nich znajdowały się potężne 24-funtowe działa, które miały znaczący wpływ na przebieg walk, jednak Polacy nie dysponowali podobnym uzbrojeniem, co stawiało ich w trudnej sytuacji.

Niedawne badania archeologiczne potwierdziły obecność ciężkiej artylerii na polu bitwy. Archeolodzy i poszukiwacze odkryli kilkadziesiąt fragmentów kul armatnich, a także jeden szczególny obiekt – dużą bombę o obwodzie 45 cm, średnicy 14,33 cm i wadze około 4 kg. To znalezisko, zdaniem badaczy, mogło być niecelnie wystrzelone przez carskich fizylierów, przeleciało nad polskimi formacjami i szczęśliwie wbiło się w grunt, nie eksplodując.

Na korpusie pocisku znajdują się niewielkie zaczepy przy otworze zapalnika, co wskazuje na jego przeznaczenie jako granatu. Zgodnie z ówczesnymi instrukcjami artyleryjskimi, „ucha” przy zapalniku służyły do wypuszczenia kuli na sznurze do moździerza. Odkryty zabytek można zatem uznać za pocisk wystrzelony z moździerza, broni, która była używana do ostrzeliwania celów ukrytych za przeszkodami terenowymi.

Co ciekawe, w źródłach dotyczących uzbrojenia obu walczących stron nie wspomniano o zastosowaniu moździerzy w bitwie pod Uchańką, co czyni to znalezisko jeszcze bardziej intrygującym i ważnym dla zrozumienia przebiegu tej bitwy.

Odkrycia na polu bitwy pod Dubienką rzucają nowe światło na historię polskiej artylerii i znaczenie, jakie miała w działaniach militarnych tamtych czasów. W miarę jak kontynuowane są badania, możemy się spodziewać kolejnych fascynujących odkryć, które pomogą odtworzyć przebieg tych dramatycznych wydarzeń.

Zdjęcia: LWKZ\Akcja Dubienka – Uchańka 2024\D. Włodarczyk

(Źródło: LWKZ)

6 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Można się rozerwać.

  2. „Starożytność ” to wg wszelkich dostępnych opracowań okres 3500r p.n.e -476 r n.e. To jak można nazwać bitwę z 1792 roku starożytną ? „Trochę” się komuś pomyliły pojęcia , jeżeli już to „historycznej” bitwy .

  3. Dlaczego nie piszecie że to niewybuchy? Do tej pory zawsze pisaliście,bez względu na rodzaj pocisku i jego stan faktyczny.

    • Żebyś miał pytanie hahahahahaha
      idź się przewietrz, bo dostaniesz odcisków od klawaitury

  4. Ocena: 0

    Ciekawe ile po domach mają pochowane?