06/06/2026
690 680 960

BMW zaczęło się palić w trakcie jazdy. Kierowca zachował zimną krew (zdjęcia)

W trakcie jazdy w aucie przestał działać nawiew. Po chwili pojazd zaczął się palić. Kierujący BMW mężczyzna zdołał opanować sytuację za pomocą gaśnicy.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 12 w Konopnicy koło Lublina. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o pożarze samochodu osobowego. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Konopnicy Pawlina i Lublina oraz policja.

Jak nam przekazano, w trakcie jazdy w pojeździe przestał działać nawiew. Kierujący BMW mężczyzna zjechał na plac targowy aby sprawdzić co się stało. Po chwili pojazd zaczął się palić.

Mężczyzna zaalarmował o wszystkim strażaków, sam zaczął zaś gasić pojazd. Co ważne udało mu się stłumić ogień i ugasić pożar. Wszystko wskazuje na to, iż przyczyną pojawienia się ognia było zwarcie w instalacji elektrycznej.

18 komentarzy

  1. Ocena: 0

    bolidy na złom żeby nie zagrażały na ulicy normalnym autom

  2. Ocena: 0

    Franiu co Ty na to powiesz, obudź się.

  3. chłop ze Spiczyna
    Ocena: 0

    pewnie jak Niemiec sprzedawał pod kocem trzymał

  4. Coraz więcej niemieckich gruchotów na złom.

  5. Ocena: 0

    BMW i się zapaliło?

  6. i po co było używać kierunkowskazów ,ma nauczkę 🙂

  7. Ocena: 0

    Będzie jeden więcej na części.. bo za pewne już nie wyjedzie na drogi.

  8. Jasny Gwint !!!
    Ocena: 0

    Zaalarmował strażaków… sam zaczął zaś gasić pojazd… udało mu się stłumić ogień i ugasić pożar, w takim razie było to nieuzasadnione wezwanie dzielnych druhów.
    A mógł wewnątrz auta poczekać aż go uratują.

  9. Bardzo szybki w nogach
    Ocena: 0

    Szkoda bolidu palącego się

  10. Ocena: 0

    Przecież wszyscy znają tę przypadłość BMW. W ostatnim tygodniu przy ul. Niepodległości ta sama sytuacja i zniszczone auta parkujące obok. Tylko …nowozy nie zostały objęte akcją serwisową.

    • Była akcja serwisowa (chodziło o chłodniczkę glikolu dla zaworu EGR), ale to było naście lat temu, już te „poprawione” miały się szansę zepsuć.
      Tak to jest, jak się kupuje nastoletnie E70 i nie sprawdzi dobrze.
      Na 99% to był „genialny” N57 (3-litrowy diesel, dobre osiągi, świetna kultura pracy… no tylko ten cieknący, łatwopalny glikol i urywające się klapy wirowe – jak ktoś dba i pilnuje, to ma spokój i fajne auto, jak ktoś twierdzi, że „jakoś to będzie” to będzie miał albo „grilla”, albo będzie nowego silnika szukał).